piątek, 17 kwietnia 2009

Gość w dom... :]

Zaniedbuję ostatnio tego bloga, tak jak powoli zaczęłam zaniedbywać wiele innych rzeczy. Na końcu listy czynności, które muszę porzucić znajdują się oczywiście planszówki. Na organizowanym po przerwie spotkaniu planszówkowym u mnie w domu pojawił się niespodziewany gość - Andreas Buhlmann, redaktor naczelny niemieckiej strony o grach www.cliquenabend.de

Skontaktował mnie z nim Marcin (pomimo) - Andreas akurat załatwiał coś w Polsce i szukał jakiś grających osób. Pomimo ;) tremy zgodziłam się więc ugościć Andreasa na planszówkach u siebie. Wieczór wypadł niezwykle miło - w ramach planszówkowego patriotyzmu nauczyliśmy gościa Neuroshimy Hex i Hooopa! Poznaliśmy też Circus Maximus, trochę poklaskaliśmy Rythme&Boulet, by wszystko zakończyć potwierdzającą wyższość polskich statków kosmicznych rozgrywką w Galaxy Truckera :)


1 komentarze:

pomimo pisze...

No i świetnie. A ja się właśnie zastanawiałem, czy i jak wypaliło. A tu jak widać samo miodzio ;-) Gratuluję.